Yngwie Malmsteen | Hell or High Water
Kiedy mowa o największych gitarzystach w historii – a zwłaszcza o muzykach, którzy stworzyli zupełnie nowy styl i brzmienie na instrumencie – Yngwie J. Malmsteen naturalnie należy do grona takich pionierskich nazwisk jak Jimi Hendrix, Jimmy Page i Edward Van Halen.
Jego najnowsze dzieło i czwarte wydawnictwo dla Mascot Label Group nosi tytuł "Hell Or High Water". Dziewięć utworów z albumu zostało stworzonych z wielką starannością i celowością, z dala od rozpraszaczy, które łatwo mogą zahamować proces twórczy w nowoczesnym świecie.
Malmsteen po raz pierwszy wypróbował tę metodę pracy przy albumie Parabellum z 2021 roku – głównie ze względu na ówczesną sytuację na świecie – a rezultat był tak udany, że postanowił kontynuować w ten sam sposób w przyszłości. Podobnie jak jego poprzednik, "Hell Or High Water" jawi się zatem jako spójne i bezkompromisowe dzieło swojego twórcy.
Wiele lat po wczesnych albumach, takich jak Rising Force i Marching Out, Yngwie J. Malmsteen jawi się jako bardziej zdeterminowany niż kiedykolwiek. Jeśli muzyka wydaje mu się właściwa, to wystarczy – to, że podoba się innym, to tylko bonus. Właśnie ta twórcza siła i stalowa niezależność przyczyniły się do tego, że stał się jednym z najbardziej znanych nazwisk wśród entuzjastów gitary.
W świecie Malmsteena nie ma półśrodków ani kompromisów. Zawsze trzymał się autentyczności i artystycznej uczciwości, a "Hell Or High Water" jest kolejnym wyraźnym tego dowodem.