Ozric Tentacles | Harmonic Mind
Przez ponad czterdzieści lat Ozric Tentacles tworzyli swój własny muzyczny wszechświat. Od korzeni na brytyjskiej scenie free festiwali po zostanie jedną z najbardziej znaczących nazw w rocku eksperymentalnym, zespół przez ponad cztery dekady poruszał się swobodnie między progrockiem, space rockiem, elektroniką i wieloma innymi gatunkami. Rezultatem jest niepowtarzalne brzmienie, które inspirowało pokolenia zarówno muzyków, jak i słuchaczy.
Harmonic Mind, siedemnasty album studyjny zespołu, dodaje kolejny mocny rozdział do tej historii. Nazwany na cześć geometrycznej i harmonicznej struktury istnienia, album po raz kolejny oferuje charakterystyczną dla Ozric Tentacles mieszankę unoszących się melodii gitarowych, złożonych rytmów, bujnych płaszczyzn syntezatorowych i głębokich, hipnotycznych groove'ów, które razem tworzą płynną psychodeliczną podróż.
Album Harmonic Mind został nagrany we własnych studiach zespołu w Szkocji, Devon i wreszcie Glastonbury. Jednocześnie jest to pierwszy album z całym obecnym składem koncertowym, w tym perkusistą Patem Garveyem, basistą Coreyem Wallace'em, perkusistą Paulem Hankinem i multiinstrumentalistką Saskią Maxwell. Daje to albumowi żywą energię i interakcję, która odzwierciedla silną chemię zespołu na żywo.
Od porywającego „Guardstones” po kosmiczną „Space Platform”, Harmonic Mind jest wypełniony duchem przygody i muzyczną wolnością, z których znany jest Ozric Tentacles. „Malachite” to zarówno hołd dla ulubionego minerału Eda Wynne’a, jak i prezentacja jego specjalnie zbudowanej akustycznej gitary z drzewa sandałowego od Kif Wood Guitars z piękną malachitową intarsją wokół otworu rezonansowego. Utwór podkreśla jednocześnie ciepło i dbałość o detale, które charakteryzują cały album, a także współgranie gitary Eda Wynne’a i zmiennych pejzaży syntezatorowych Silasa Neptune’a.
Harmonic Mind został wyprodukowany przez Eda Wynne’a i Silasa Neptune’a, którzy po raz pierwszy odpowiadają również za mastering. Rezultatem jest album, który wydaje się zarówno świeży, jak i znajomy. Nawet powrót ukochanej istoty Erpa na okładce jest ukłonem w stronę wieloletnich fanów. Nie ma drastycznych zmian kursu – to po prostu Ozric Tentacles w najlepszym wydaniu.