Steve Morse Band | Triangulation
Kiedy mówimy o największych gitarzystach wszech czasów, nazwisko Steve'a Morse'a zawsze się pojawia. Amerykański muzyk rozpoczął karierę w połowie lat 70., grając porywający jazz-rock w zespole The Dixie Dregs, co przyniosło mu kilka nominacji do nagrody Grammy. W kolejnej dekadzie założył The Steve Morse Band i dołączył do gigantów arenowych Kansas, zanim w 1994 roku został zwerbowany przez legendę rock'n'rolla Deep Purple. I choć był częścią jednego z największych zespołów świata, kontynuował innowacje w innych projektach, takich jak Living Loud, Angelfire i Flying Colors – a także w gitarowej supergrupie G3 – i pokazał światu, jak wielka wszechstronność kryje się w tych magicznych palcach.
W 2022 roku ogłosił odejście z Deep Purple, aby zająć się żoną, która zmarła w 2024 roku. Do tego czasu stał się najdłużej grającym gitarzystą zespołu. Oczywiście, ostatnie kilka lat było dla niego najbardziej traumatycznym okresem w życiu – być może dlatego tegoroczny powrót twórczy z nowym albumem Steve Morse Band „Triangulation” emanuje duchem mistrza powracającego do tego, co robi najlepiej. Dziewięć utworów na albumie to porywająca podróż w głąb umysłu muzyka, który zdaje się nie znać granic, poruszając się po bogactwie brzmień i stylów, od funku i bluesa po muzykę klasyczną i metal. Kompozytor, który stworzył jedne z najpotężniejszych utworów instrumentalnych, jakie kiedykolwiek słyszano – niewątpliwie wie, jak sprawić, by jego gitara rezonowała i przyciągała tyle samo uwagi, co ludzki głos.