Kiedy Phil Collins wydał swój debiutancki album, Face Value, w lutym 1981 roku, być może nikt nie spodziewał się, że perkusista i wokalista Genesis stanie się jedną z absolutnie największych globalnych megagwiazd dekady. Ale album stał się niczym innym jak monumentalnym fenomenem popkulturowym, który nie tylko odmienił karierę Phila Collinsa, ale także znacząco zmienił brzmienie produkcji muzycznej lat 80.

Osobiste załamanie Phila Collinsa stało się arcydziełem albumu

Tło dla Face Value było głęboko osobiste i bolesne. Pierwsze małżeństwo Phila Collinsa legło w gruzach, a jego żona przeniosła się do Kanady z dziećmi pary. Kiedy Genesis miało przerwę, samotny i załamany Collins siedział w swoim pustym domu i kierował swoją złość, smutek i frustrację bezpośrednio do automatu perkusyjnego, Roland CR-78, i fortepianu.

Rezultatem był surowy, wrażliwy i niezwykle szczery album. Kontrast między intymną desperacją a wybuchowymi bitami stworzył zupełnie wyjątkową dynamikę, którą słuchacze mogli od razu poczuć.

Album pokazuje również muzyczną wszechstronność Collinsa. Dzięki pomocy Phenix Horns (znanych z Earth, Wind & Fire) utwory takie jak „I Missed Again” zyskują wyraźną energię funku, podczas gdy stonowany, folkowy „The Roof Is Leaking” stoi w ostrym kontraście do jego eksperymentalnej interpretacji „Tomorrow Never Knows” Beatlesów. Face Value stało się nie tylko początkiem wyjątkowej kariery solowej, ale także dowodem na to, że głęboko osobisty album może być zarówno ambitny artystycznie, jak i ogromnym sukcesem komercyjnym.

Dlaczego album „Face Value” był tak decydujący?

Nie można mówić o Face Value, nie wspominając o utworze otwierającym i dominującym singlu z albumu: „In the Air Tonight”. Piosenka budowała upiorne, niemal klaustrofobiczne napięcie przez ponad trzy minuty, zanim Collins zagrał najsłynniejsze przejście perkusyjne w historii muzyki:

Ten moment wprowadził świat w brzmienie perkusji z efektem „gated reverb”. Ten niezwykle głośny, skompresowany i sztucznie skrócony dźwięk perkusji (który Collins i producent Hugh Padgham pierwotnie eksperymentowali na trzecim albumie Petera Gabriela) stał się dosłownie brzmieniem lat 80. Wszyscy producenci i zespoły próbowali później skopiować ten wybuchowy dźwięk.

Chociaż wytwórnia płytowa początkowo nie była pewna, czy Collins poradzi sobie z solowym albumem, Face Value w rekordowym czasie odniosło gigantyczny sukces komercyjny. Album zadebiutował na pierwszym miejscu w Wielkiej Brytanii i osiągnął top-10 na całym świecie – w tym w USA, gdzie utrzymywał się na listach przebojów przez ponad 150 tygodni. Dziś sprzedał się w ponad 12 milionach egzemplarzy na całym świecie.

Ale Face Value stało się czymś więcej niż udaną płytą; było to sejsmiczne wydarzenie, które zmieniło równowagę sił w przemyśle muzycznym. Przemieniło Phila Collinsa z „nieśmiałego perkusisty, który przejął mikrofon w Genesis” w jednego z najbardziej poszukiwanych artystów solowych, autorów piosenek i producentów na świecie. Album stworzył platformę, która umożliwiła Collinsowi całkowite zdominowanie list przebojów lat 80. – zarówno jako solista, z Genesis, jak i kompozytor filmowy.

Co oferuje „Face Value” jako luksusowy box set na LP

W 2025 roku otrzymaliśmy już pożądany box set Phila Collinsa w postaci „No Jacket Required (Fully Tailored)”. Teraz nadeszła kolej – w nieco odwróconej kolejności – na debiutancki album.

Najważniejsze elementy dużego 4-płytowego box setu Face Value to:

• Zupełnie nowy wywiad, w którym Phil Collins opowiada o albumie

• Rzadkie, akustyczne wersje „In the Air Tonight” i „The Roof Is Leaking” z The Other Secret Policeman's Ball, wykonane przez Phila Collinsa i gitarzystę Daryla Stuermera

• Dwa dotąd niepublikowane nagrania na żywo z Perkins Palace (1982) i Irvine Meadows (1985)

• Dotąd niepublikowany odrzut eksperymentalnej wersji „Tomorrow Never Knows” The Beatles autorstwa Phila Collinsa

• Dotąd niepublikowana pełna wersja „Over the Rainbow”, z której jedynie krótki fragment pojawił się na oryginalnym albumie